Jeszcze w trakcie sezonu weselnego zaproponowałem wykonanie kilkunastu fotografii mojej starej znajomej Małgorzacie Opalińskiej. Temat odłożyliśmy a powrócił kilka tygodni temu. Sesja zdjęciowa zakładała wykonanie kilkunastu fotografii w trzech zestawach ubrań. Pierwsza stylizacja to typowa kobieta vamp rodem z lat trzydziestych ubiegłego stulecia. Paląca papierosa Małgosia wystąpiła w czarnej sukience z elementami koronki.
Kolejną stylizacje zaproponowaną przez jedną ze znajomych Małgosi realizowaliśmy pod kątem charakteryzacji modelki na niegrzeczną dziewczynkę. Ciuszki, makijaż i specyficzne zachowanie Małgosi pozwoliło na wykonanie kilkunastu fotografii – moim zdaniem najlepszych w tym zestawie – gdzie małolata wysyła prowokujące spojrzenia w kierunku odbiorców zdjęć.
Ostatnią wersją Małgosi na sesji zdjęciowej mieliśmy okazję oglądać jako uosobienie niewinności. Aniołek w którego wcieliła się nasza modelka to chyba najmniej odpowiadająca – w stosunku do realnego usposobienia Gosi – stylizacja. Niemniej nasza koleżanka wcieliła się i w tę rolę bezbłędnie.
We wszystkich trzech pozach praca z Małgorzatą to była sama przyjemność. Elastyczna, cierpliwa rozumiała fakt że często wielokrotnie powtarzaliśmy pewne ujęcia aby osiągnąć zadowalające nas efekty. Mam nadzieje że w niedługim czasie Małgosia da się jeszcze namówić na podobną zabawę ale tym razem stylizacja przewiduje świeżo upieczoną pannę młodą a zdjęcia będą już służyć skutecznej promocji w mojej dziedzinie jaką jest fotografia ślubna.
W sumie w studiu Dariusza Wojtaszko powstało przeszło trzydzieści fotografii. Kilka z nich prezentuje dziś na moim blogu weselnym, jako że jest to również element mojej pracy. Ocenę pozostawiam czytelnikom i zachęcam do komentarzy na temat sesji.

